Karol Śnieżek: „Teraz super ważny mecz z Hiszpanią”
Polakom nie udało się sprawić niespodzianki w ostatnim meczu grupowej fazy Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Siemianowicach Śląskich. Przegrali z mistrzami świata Niemcami 0:5 (0:2).
• Wygrana z utytułowanym rywalem dałaby awans do półfinału. Niestety, po raz kolejny nie udało się ich pokonać.
- Przypominałem przed tym spotkaniem, że akurat tego rywala znamy najlepiej. Graliśmy z nim najczęściej. Wiemy o sobie praktycznie wszystko.
* To dobrze czy źle?
- Na pewno rywale mają nad nami przewagę w sferze psychicznej. Wygrali we wszystkich konfrontacjach. W Siemianowicach w każdym kolejnym spotkaniu potwierdzają, że są drużyną turniejową. Grają coraz lepiej. I choć w grupie ulegli Holendrom nadal będą się mocno liczyć w walce o tytuł młodzieżowych mistrzów Europy.
* Swą coraz lepszą dyspozycję potwierdzili w meczu z nami.
- Niestety tak. W pierwszej połowie, nawet gdy przegrywaliśmy 0:2, były jeszcze sytuacje podbramkowe i nadzieje na zmianę rezultatu. Przez ostatnie dziesięć minut tej części meczu przeważaliśmy. Nie udało się jednak strzelić przynajmniej kontaktowej bramki.
* Kiedy nasz zespół przestał wierzyć w możliwość doprowadzenia przynajmniej do remisu?
- Walczyli o korzystny wynik do końca. Dobrze bronili krótkich rogów. Z chyba siedmiu prób Niemcy wykorzystali tylko jedną. Gdy jednak dość szybko po przerwie rywale strzelili trzecią bramkę to z naszych zawodników trochę uszło powietrze. Gdzieś tam w psychice są jednak te przegrane mecze z Niemcami.
* Teraz, już w walce o utrzymanie w gronie najlepszych młodzieżowych reprezentacji kontynentu, w piątek spotkanie z Hiszpanią. Jak sztab szkoleniowy zamierza odbudować zespół po dość wysokiej porażce z Niemcami?
- Przede wszystkim zadbaliśmy o to, aby się wyspali. Później zjedliśmy śniadanie. Trening nie był zbyt mocny. Mamy dokładne obserwacje wszystkich drużyn. Hiszpanów również.
* Co z nich wynika?
- Przyjechali do Siemianowic, aby obronić tytuł mistrzów Europy. W pierwszym meczu zupełnie zaskoczyli ich Anglicy z którymi przegrali aż 1:5 Z trudem zremisowali 3:3 z Belgami. 0:0 z Francją też ich nie usatysfakcjonowało. Chcieli przynajmniej awansować do pierwszej czwórki. Nie są zadowoleni z tego, że muszą walczyć o utrzymanie.
* Wiele wskazuje na to, że piątkowy mecz z Hiszpanią może decydować o pozostaniu w elicie.
- Do drugiej czwórki my i Rosjanie weszliśmy z remisem 3:3. Francuzi i Hiszpanie także z remisem, ale bezbramkowym. To mały plusik dla nas. Mecz z Hiszpanią jest super ważny. Nie powinniśmy go przegrać, a ewentualne minimalne zwycięstwo mocno zwiększy nasze szanse na utrzymanie.
* Skład podstawowy w trzech pierwszych meczach był prawie niezmieniony. Zapewne i teraz zagracie z jednym bramkarzem.
- Pole manewru podczas takiego turnieju jest już niewielkie. Jeden zawodnik więcej w polu, kosztem drugiego bramkarza, w tak wyczerpującej imprezie, to metoda, która powielają tutaj wszyscy z wyjątkiem Rosjan.
* Wygracie w piątek? Siemianowice i Polska bardzo na to liczą.
- Zrobimy wszystko, aby wygrać. Wiemy, że możemy liczyć na mocne wsparcie kibiców na „Siemionie”.
Rozmawiał Andrzej Kuczyński




























