Witold Ziaja – niemiecka drużyna w przebudowie
Menadżer niemieckiej drużyny Witold Ziaja – dwukrotny polski olimpijczyk, były trener reprezentacji naszego kraju jest jedną z hokejowych osobistości , rozgrywanych w Siemianowicach Młodzieżowych Mistrzostw Europy.
Przedstawiając drużynę Niemiec powiedział:
„Na Śląsk przyjechała reprezentacja ,będąca w przebudowie. Z zespołu mistrzów świata w Malezji i Singapurze, odeszło 9 graczy. Gwiazdą azjatyckich zawodów był Florian Fuchs, który miał wtedy 17 lat. Był on najmłodszym zawodnikiem w niemieckiej ekipie. Tam zaprezentował się znakomicie i trafił od razu do kadry seniorów. W niemieckim hokeju na trawie stosuje się obecnie zasadę, że wybitny talent, który trafił do pierwszej reprezentacji, nie gra już w młodszym roczniku. Tak jest właśnie w przypadku 18 – letniego Fuchsa, którego nie ma na MME.
Do Siemianowic przyjechał natomiast trener kadry seniorów Marcus Weise von Livonius. Obejrzy pierwszą fazę młodzieżowych mistrzostw. Jego obecność mobilizuje młodych zawodników, a jednocześnie pokazuje jaką wagę przykłada się do budowania i obserwacji piramidy szkoleniowej niemieckiego hokeja. Znalazł czas aby tu przyjechać, tym bardziej, że za parę dni w Moenchengladbach rozpoczyna się Champions Trophy.
Oceniając pierwszy, wygrany mecz z Rosją 8:5(2:3) Witolad Ziaja skomentował:
„W pierwszej połowie Rosjanie nas podenerwowali. Przegrywaliśmy do przerwy, ale w drugiej połowie odrobiliśmy straty i strzeliliśmy sześć bramek. Przed mistrzostwami w Siemianowicach niemiecka drużyna rozegrała sporo zwycięskich spotkań. To może uśpiło nieco zespół, a jaka jest obecna wartość młodzieżówki Niemiec pokaże turniejowy charakter mistrzostw.
Zmieniony został zespół młodzieżowy. Na ławce rezerwowej zasiadł bramkarz, który wychodził w podstawowym składzie w azjatyckich mistrzostwach świata. Dotyczy to także dwójki innych graczy.O Rosjanach mało wiedzieliśmy. Zaprezentowali się bardzo dobrze. Są silni, dobrze przygotowani kondycyjnie, a Nikołaj Komarow, który strzelił nam trzy bramki, zrobił na wszystkich wrażenie. Jeżeli Rosja dalej tak się będzie rozwijała ,to w przyszłości może to być dobra europejska drużyna”.
Mariola Kaźmierczak




























