Tomasz Kawa o występie w Barcelonie
Polska zajęła siódme miejsce w Mistrzostwach Europy chłopców do lat 16 w Barcelonie i spadła razem z Czechami do niższej grupy B ME w tej kategorii wiekowej.
Na pięć rozegranych spotkań nasza drużyna wygrała z Czechami 4:0(2:0), zremisowała z Irlandią 2:2(1:1) i przegrała z Belgią 0:9(0:2), Hiszpanią 0:3(0:1), Rosją 0:5(0:2).
Złoty medal zdobyła Holandia, srebrny – Belgia, brązowy – Hiszpania. Dalsza kolejność: 4.Austria, 5.Rosja, 6.Irlandia, 7.Polska, 8.Czechy.
O występie w Barcelonie powiedział trener Tomasz Kawa:
„Drużyna nie grała równo w mistrzostwach. Były lepsze i gorsze spotkania, a w momentach kiedy mogliśmy odrobić jedno, czy dwu- bramkową stratę wkradała się nerwowość i błędy. Pierwszy mecz to wysoka porażka z Belgią, jak się okazało z przyszłym wicemistrzem Europy. Potem wygrana z Czechami, a następnie spotkanie z gospodarzami. Nie zdobyliśmy gola, przegraliśmy trzema bramkami ale mecz nie był wcale jednostronny. Hiszpanie dwukrotnie, skutecznie wykorzystali krótkie rogi. Ten stały fragment gry wykonywali lepiej od nas.
Kluczowym spotkaniem był pojedynek z Rosją. Rywale prowadzili do przerwy 2:0. Krótko po utracie pierwszej bramki mogliśmy wyrównać, ale Szymon Bożyk strzelając po ładnej akcji do pustej bramki trafił w słupek. Nie wykorzystaliśmy też krótkiego rogu , a po przerwie ofensywna gra i próby zdobycia kontaktowego gola zakończyły się podwyższaniem prowadzenia Rosjan.
Oglądając mistrzostwa dała się zauważyć wyraźna różnica w poziomie wyszkolenia technicznego i gry taktycznej trzech pierwszych, medalowych drużyn. Także przygotowanie motoryczne młodych chłopaków wyróżniało się na tle pozostałych rywali. Niektórzy z nich z powodzeniem mogliby grać w naszej męskiej ekstraklasie”.
Mariola Kaźmierczak




























