WKS Grunwald Poznań Mistrzem Polski
mężczyzn w sezonie 2009/10!!!
74. Mistrzostwa Polski seniorów za nami. Olbrzymie emocje towarzyszyły walce o złote medale do ostatnich minut broniącego tytułu Grunwaldu Poznań i Pomorzanina Toruń. Pretendent do głównej premii mocno potwierdził, iż drugie miejsce w ligowej części rozgrywek nie było przypadkiem. Choć w żadnym spotkaniu w kończącym się sezonie Grunwald nie przegrał, a także nie dał się pokonać w jedynej dogrywce w miniony piątek w Toruniu, uległ Pomorzaninowi w rzutach karnych i do ostatecznego rozstrzygnięcia potrzebne były trzy mecze. Obydwa w Poznaniu Grunwald wygrał. 3:0 w sobotę i 2:1 w niedzielę.
Wyniki są złudne. W sobotę bardzo długo mecz był wyrównany, a pierwszego gola Grunwald zdobył dopiero w 50 minucie. Dopiero bramka druga w 61 minucie Dariusza Kurca przełamała opór rywali. Dzień później przed decydującym meczem zdobywcę tego ważnego gola pożegnali w roli czynnego zawodnika kierownik sekcji hokejowej – Wojciech Satkowski i kierownik drużyny – Mariusz Kiełpiński.
W niedzielę gospodarze mieli duża przewagę w pierwszej połowie, ale do przerwy był remis 1:1. Zwycięską bramkę strzelił już w 38 minucie Artur Mikuła. I potem lwi pazur pokazał Pomorzanin. Do końca walczył o wyrównanie i kilkakrotnie był bliski szczęścia
Wojskowi sięgnęli po piętnasty tytuł mistrzowski. Stali się więc rekordzistami w tych rozgrywkach, bo14-krotnie złoto zdobyła Sparta Gniezno, a po dwanaście – Pocztowiec Poznań i Warta Poznań.
Pomorzaninowi nie udało się tym razem wywalczyć mistrzostwa, tak jak dwadzieścia lat temu, kiedy wyprzedził na mecie… Grunwald. Po srebro sięgnął po raz drugi. Zagrał w finałach bardzo dobrze. Drużyna z Torunia przełamała też tradycję poznańskich finałów w mistrzostwach Polski. Od 2001 do 2009 roku w spotkaniach o złoto grały tylko Grunwald i Pocztowiec.
W meczach o trzecie miejsce swoją dobrą dyspozycję na finiszu potwierdził Pocztowiec. Choć dwukrotnie jedną bramką, ale wygrał z lokalnym rywalem AZS AWF. O ile pierwsza trójka po lidze pozostała bez zmian po play off to właśnie akademicy, kosztem Startu Gniezno, przesunęli się o jedno miejsce
Opinie trenerów medalistów i szkoleniowca kadry
Robert Grzeszczak (WKS Grunwald Poznań): „ Nie przegraliśmy w lidze ani w play off w regulaminowym czasie żadnego meczu. W pierwszym finałowym w Toruniu ulegliśmy dopiero w karnych. Mimo to musieliśmy włożyć wiele wysiłku w trzeci, decydującym mecz, aby pokonać bardzo dzielnie walczącego Pomorzanina. Wieloletnie doświadczenie z finałów było po naszej stronie. To jest zawsze w takim momencie ważne. Wnioskuję jednak na gorąco, aby w przyszłości trzech spotkań finałowych nie rozgrywać dzień po dniu.”
Andrzej Makowski (KS Pomorzanin Toruń): „ Wicemistrzostwo Pomorzanina nie jest niespodzianką. Na ten sukces pracowaliśmy przez wiele miesięcy. Krok po kroku pniemy się w górę. Jestem dumny z postawy Pomorzanina w finałach. Młoda drużyna się rozwija. I już uwierzyła w to, że może walczyć o najwyższe miejsca w polskim hokeju. Szkoda, że kłopoty zdrowotne sprawiły, że nasz snajper Karol Szyplik nie był w pełni sił w decydujących spotkaniach. ”
Zbigniew Rachwalski (KS Pocztowiec Poznań): „ Uważam, że po zawirowaniach do kórych doszło w naszym klubie już w roku ubiegłym brąz jest adekwatny dla naszych aktualnych możliwości. Sam awans do półfinałów był sukcesem. Odeszło kilku doświadczonych zawodników. Warto dostrzec, że nawet w półfinałach z dysponującym dzisiaj silniejszym składem Pomorzaninem Toruń potrafiliśmy nawiązać wyrównaną walkę. Odpadliśmy dopiero po trzech spotkaniach.”
Holenderski trener kadry Polski – Bas Dirks: „Dobrze wiem jak wyglądają decydujące mecze w Holandii. W Polsce finały były dla mnie czymś nowym. Oglądałem mecze o medale. Stały na dobrym poziomie. Wszystko to jest dla mnie ciekawym doświadczeniem. W finałach Pomorzanin grał bardzo dobrze, ale Grunwald zasłużył na końcowy sukces. Wiele cennych obserwacji, które poczyniłem postaram się wykorzystać w pracy z kadrą.”
Andrzej Kuczyński




























