16 lat temu w Kolonii zdobyli pierwszy klubowy medal



Ubiegłoroczny wicemistrz Polski w halowej odmianie hokeja na trawie – WKS Grunwald Poznań pojechał w czwartek rano, 4 lutego do Kolonii. Od piątku do niedzieli będzie tam grał w turnieju o Puchar Europy Mistrzów Krajowych. Zastąpił w tej imprezie złotego medalistę sezonu 2008/2009 – KS Pocztowiec Poznań, który ma kłopoty kadrowe i finansowe.

Grający trener wojskowych Robert Grzeszczak jest realistą: „ Chcielibyśmy się znaleźć w czołowej czwórce, a w najgorszym razie w szóstce, tak aby utrzymać miejsce dla mistrza Polski ktokolwiek nim będzie. Grunwald będzie grać w Kolonii jako aktualny lider Polskiej Ligi Halowej. Czeka nas trudna walka bo poziom hokeja halowego w Europie podniósł się. W składzie mamy aktualnych i byłych reprezentantów Polski. Jako drużyna nie graliśmy jednak od dawna w sezonie halowym z silnymi drużynami klubowymi. W pucharowych  bojach z reguły startował Pocztowiec. Bez kontuzjowanego Marcina Strykowskiego będzie nam trudniej. Postaramy się go jednak zastąpić.”

Dla Sławomira Choczaja i właśnie Grzeszczaka podróż do Kolonii to eskapada sentymentalna. 16 lat temu, w tym samym mieście, grali również. A Grunwald zanotował wówczas swój największy sukces.  Wywalczył brąz. Był to pierwszy medal polskiego klubu w europejskich rozgrywkach pucharowych.

Prowadzący wówczas drużynę trener Mariusz Kubiak dysponował następującym składem: bramkarze – Wojciech Głogowski i Marcin Pobuta, zawodnicy – Leszek Bąska, Sławomir Choczaj, Eugeniusz Gaczkowski, Paweł Jakubiak, Maciej Jułga, Paweł Królczyk, Marian Kubisiak, Marcin Nyćkowiak i Jacek Sas.

Grunwald rozpoczął rywalizację w grupie B od zwycięstwa  z angielskim East Grinstead 6:4 (4:2). W wyjściowym składzie znaleźli się: Głogowski – Bąska, Grzeszczak – Jułga, Gaczkowski i Kubisiak. Zmiennikami byli: Nyćkowiak, Królczyk i Jakubiak. Cztery  bramki strzelił Kubisiak, a dwie Grzeszczak.

Potem  wojskowi ulegli doświadczonemu Wiener AC, popularnym WAC 9:11 (6:5). Marian Kubisiak zdobył 8 bramek, a aż sześć między 6 a 14 minutą spotkania! Do tego jedną w ostatniej minucie spotkania dodał Grzeszczak. W wyjściowym składzie była tylko jedna zmiana. W bramce grał Pobuta. Zmiennikami byli: Jakubiak, Nyćkowiak, Sas, Królczyk i S. Choczaj.

W ostatnim w grupie belgijskim Royal White Star było 10:6 (6:0). 5 goli Kubisiaka, 3 – Jułgi i po jednym  – Bąski i Grzeszczaka. Stały skład wyjściowy, tym razem z Głogowskim w bramce oraz z S. Choczajem, Jakubiakiem i Sasem. W grupie Grunwald miał minimalnie korzystniejszą (o jedno trafienie)  różnicę bramek od Royal White Star. Zajął drugie miejsce za WAC kwalifikując się do pierwszej czwórki turnieju.

W półfinale wojskowi trafili na faworyta – Rot-Weiss Kolonia. Przegrali 3:14 (3:6). Wszystkie trzy bramki dla Grunwaldu strzelił Kubisiak. W bramce grał Pobuta, który zaliczył pełne 40 minut. Ciekawe jednak, że  poza tym w wyjściowym składzie znaleźli się zawodnicy z drugiej piątki: Sas, Jakubiak – S. Choczaj, Nyckowiak i Królczyk. Później grali też pozostali hokeiści.
Porażka z czerwono-białymi sprawiła, iż w meczu o brąz Grunwald ponownie zmierzył się z WAC. Zagrał doskonale zwyciężając aż 9:2 (2:1). „Wyjściówka” najsilniejsza: Głogowski – Bąska, Grzeszczak – Jułga, Gaczkowski, Kubisiak. Grali również: Królczyk, Jakubiak i S. Choczaj. Kubisiak strzelił sześć bramek, a trzy pozostałe Jułga. W sumie ówczesny supersnajper zdobył aż 26 goli!!

W finale Rot-Weiss pokonał hiszpański San Pablo Valdeluz 13:3 (8:1). Wojskowi 16 lat temu grali mocno osłabieni brakiem kontuzjowanych – Pawła Boguckiego i Jerzego Jóskowiaka.

Andrzej Kuczyński

2010-02-04 10:02:29
Strona główna| Rozgrywki| Reprezentacje| Kalendarz| Komunikaty| SMS| Przetargi| Historia| Linki| Kontakt| PZHT © 2008