Jacek Adrian: „ Poprawa w Amsterdamie”




Remis z brązowymi medalistami poprzednich Mistrzostw Europy – Belgami i jednobramkowa porażka z wicemistrzami olimpijskimi i wicemistrzami Europy – Hiszpanami w kontrolnych spotkaniach przed główną imprezą 2009 roku - Mistrzostwami Europy W tym samym Amsterdamie w którym biało-czerwoni będą grać w dniach od 22 do 30 sierpnia.
-I na tym samym stadionie. Polska reprezentacja grała tam w przeszłości wielokrotnie. I w poprzednich Mistrzostwach Europy w tym mieście w 1983 roku. I pięć lat później, co pamiętam jako wchodzący do kadry zawodnik, w spotkaniach barażowych o prawo gry w turnieju olimpijskim w Seulu z Hiszpanią. Także w wielu innych spotkaniach towarzyskich. Naturalnie głównie z Holandią

•    W porównaniu ze spotkaniami z mistrzami olimpijskimi i mistrzami świata – Niemcami w Siemianowicach dokonano nieco roszad w składzie.
-    Jedna zmiana została wymuszona przez zabieg operacyjny któremu musiał się poddać bramkarz Mariusz Chyła. Poza tym po raz kolejny korzystaliśmy z kilku hokeistów, którzy grali w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w czerwcu w Malezji i w Singapurze.

•    Jak spisały się nasze nadzieje?

-    Zupełnie dobrze.

•    Z wyników, a może nawet bardziej z gry w Siemianowicach, trenerzy polskiej reprezentacji nie byli zadowoleni. Czy było widać różnicę w postawie zespołu w Amsterdamie?

-    Zagraliśmy lepiej aniżeli w Siemianowicach. Głównie w defensywie, a na to przecież narzekaliśmy w meczach z Niemcami. Wyniki były mniej ważne, choć nigdy nie lubię przegrywać. Ćwiczyliśmy głównie założenia taktyczne pod Mistrzostwa Europy. Błędy nadal były, ale na przykład z tak silną reprezentacją jak Hiszpania pozwoliliśmy im dopiero w 51 minucie wykonać pierwszy krótki róg. W ogóle z rogów w obydwu meczach straciliśmy tylko jedną bramkę.

•    Trwa walka o miejsca w osiemnastce w Mistrzostwach Europy. Szczególnie zacięta między bramkarzami. Jak spisywali się w Amsterdamie Arkadiusz Matuszak i Marcin Trzaskawka?

-    Dobrze. Obydwaj muszą pozostawać w pełnej gotowości. Mariusz Chyła rozpoczyna dopiero rehabilitację po zabiegu. W zależności od jej postępów podejmiemy decyzję o tym czy będzie mógł zagrać w Mistrzostwach Europy, czy też pozostanie w kraju. Wizję pełnego składu naturalnie już posiadamy. Mamy jednak też jeszcze kilka dni na zastanowienie przed podjęciem ostatecznych decyzji.

Rozmawiał: Andrzej Kuczyński

2009-08-07 15:21:17
Strona główna| Rozgrywki| Reprezentacje| Kalendarz| Komunikaty| SMS| Przetargi| Historia| Linki| Kontakt| PZHT © 2008