Miejsce w hokejowym sercu

 

 

 

Czas płynie błyskawicznie. W najbliższą niedzielę miną dwa tygodnie od zdobycia przez polską żeńską reprezentację brązowego medalu Mistrzostw Europy w hokeju halowym. Pierwszego w ogóle krążka w kategorii seniorek.

 

Dzisiaj prezentujemy garść refleksji i opinii o starcie Polek i o samych mistrzostwach osób, które oglądały tę imprezę na żywo. Starożytna maksyma znalazła tutaj swoje potwierdzenie. Mówi ona, że „ jeśli dwóch widzi to samo, to nie jest to samo” czyli, iż każdy odbiera – w tym przypadku -  widowisko inaczej.

 

Miłej lektury

 

Witold Ziaja – opiekun i dobry duch reprezentacji

 

Stale od około 30 lat mieszkający w Hamburgu Witold Ziaja z ramienia Niemieckiego Związku Hokeja (DHB) został opiekunem żeńskiej reprezentacji Polski podczas Halowych Mistrzostwach Europy w Lipsku. Młodszym przypominamy, że ten hokeista pochodzący z Siemianowic Śląskich w przeszłości dwukrotnie był olimpijczykiem. Biało-czerwone barwy reprezentował jako zawodnik w Rzymie w 1960 roku i w Monachium w 1972 roku. W latach 1974 – 1980 prowadził jako trener nasz narodowy zespół mężczyzn, w tym również podczas turnieju olimpijskiego w Moskwie. Do dzisiaj zachowuje bardzo bliskie kontakty z polskim hokejem. Często odwiedza nasz kraj. Jest bardzo dobrym, wręcz wzorcowym przykładem niemiecko-polskiego pojednania.

 

Jak sam zauważył: „ Cała moja przygoda hokejowa związana jest wyłącznie z drużynami męskimi. Pod tym względem Lipsk był dla mnie zupełnie nowym, bardzo ciekawym doświadczeniem. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Rachwalskiego i Leszka Henslera sprawiła w Mistrzostwach Europy nie tylko wielka niespodziankę. Mogę śmiało powiedzieć, że w przeważających momentach turnieju grała wręcz  sensacyjnie dobrze zbierając oklaski i pochwały z wszystkich stron. Dobre przygotowanie fizyczne, realizacja założeń taktycznych, dobra atmosfera w drużynie oraz dyscyplina w hali i poza halą złożyły się na wielki sukces polskiego kobiecego hokeja. Wydaje mi się, także współpraca na linii: Krzysztof Rachwalski – Leszek Hensler – Witold Ziaja układała się  bardzo dobrze. Zaś dziewczyny znalazły zaszczytne miejsce w moim sercu hokejowym.

 

Wspomnę krótko o małej grupie kibiców z Polski. Znaleźli się w niej: Dominika Żołądkowska ze Sławomirem Szczęsnym, Władek i Waldek Dudkowie, dr Jacek Adrian i Andrzej Wybieralski oraz rodzice reprezentantki Joanny Wittke – Małgorzata i Rafał. Być może kogoś nie zauważyłem lub nie zdołałem poznać. Z innych państw kibiców przybyło znacznie więcej: z Austrii około 100 osób, z Czech – około 80, z Hiszpanii – 60. Tak się poza tym niekiedy zastanawiałem czy trzyosobowe kierownictwo reprezentacji Polski na taką imprezę to dużo czy mało?”

 

Dr Jacek Adrian – bardzo dobrze z Niemkami i słabo z Białorusinkami

 

Wielokrotny reprezentant Polski, były trener męskiej reprezentacji, pracownik naukowy poznańskiej AWF odpowiedzialny głównie za szkolenie zaplecza w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego oraz w AZS AWF Poznań pojechał do Lipska na jeden dzień.

 

„ Udaliśmy się na Mistrzostwa Europy wraz z Andrzejem Wybieralskim w sobotę, 14 stycznia. Na jeden dzień. Starałem się obejrzeć jak najwięcej spotkań. Widziałem obydwa spotkania Polek. Bardzo dobre z Niemkami przed południem i bardzo słabe półfinałowe z Białorusinkami. Może w tym drugim były trochę zmęczone. Brakowało niesamowitej zadziorności ze spotkania z Niemkami w konfrontacji z Białorusinkami. W sumie w całym turnieju były – moim zdaniem - od Białorusinek lepsze. I szkoda, że ten mecz trochę przespały. W ogóle bardzo dobrze spisywała się bramkarka Nowicka. Wyróżniały się Okaj, Rybacha, Wiśniewska. W ogóle zespół dobrze funkcjonował. Potrafił grać ofensywnie. Dziewczyny jako drużyna zrobiły spory krok naprzód. Mistrzostwa Europy są bowiem trudniejsze, aniżeli Mistrzostwa Świata. Wie o tym coś polska męska reprezentacja.”

 

Było też trochę uwag pod adresem organizatorów. Nie wszystkie pozytywne. „ Fajny turniej. Organizacja rewelacyjna. Z jednym minusem. Na mecze w mniejszej z dwóch, gdzie było bardzo mało miejsca dla widzów można było wejść tylko przed spotkaniem, albo ewentualnie w przerwie.”

 

Andrzej Wybieralski –  powyżej oczekiwań

 

Andrzej Wybieralski to wielokrotny reprezentant Polski, były trener reprezentacji kraju kobiet w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, którego niewiele dzieliło od pierwszej  dywizji europejskiej, dzisiaj szkolący młodzież w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Poznaniu.

 

„ Oglądałem Mistrzostwa Europy na żywo wraz z Jackiem Adrianem, tylko w sobotę, 14 stycznia. Wspólnie potem analizowaliśmy występ Polek. Zagrały ponad swoje możliwości. Szkoda, że nie awansowały do finału. Mogły wygrać z Białorusinkami. Może błędem taktycznym trenera było to, że niezbyt często robił zmiany. Był zmęczone przedpołudniowym, zwycięskim spotkaniem  z Niemkami. W niedzielę wypoczęte znowu zagrały bardzo przyzwoicie z Holenderkami. Wszystko razem dało sporo doświadczenia.”


Tomasz Hawrot – zachwycony tata kapitan reprezentacji, patriota Nysy

 

Mimo porażki Polek w inauguracyjnym spotkań lipskich Mistrzostw Europy z wicemistrzyniami kontynentu – Hiszpankami, ale za to po zwycięstwach z Czeszkami 5:1 i niewiarygodnym 5:3 z Niemkami, co dało niespodziewany awans  do półfinału w mieszkaniu państwa Bożeny i Tomasza Hawrotów w Nysie w sobotę potwierdzono wcześniej podjętą decyzję: „ W niedzielę, 15 stycznia wcześnie rano jedziemy do Lipska. Po medal!”

 

Rodzice kapitan  biało-czerwonych Joanny Hawrot słowa dotrzymali.  O 3.30 wyjechali samochodem z Nysy. Pięć godzin później dotarli do hali Leipzig Arena. Po jedenastej obejrzeli zwycięski mecz Polek z wicemistrzyniami świata Holenderkami. Świetne zdjęcia z fety po obdarowaniu naszych dziewczyn medalami, po raz pierwszy w historii naszego hokeja w kategorii seniorek, wykonał Waldemar Bugała ojciec innej zawodniczki z Nysy – Aleksandry. Dziękujemy.

 

Podróżuję za moimi dziewczynami – powiedział Tomasz Hawrotnie tylko na turnieje i mecze w  innych państwach. Także po Polsce. Bardzo dobra atmosfera w reprezentacji. „Żywy” trener na ławce. Zawodniczki to czują. Medal Asi to dla nas wielka radość. A przecież i druga z naszych córek – Agata grała w kadrze. Zrezygnowała z występów w niej. Czy na zawsze? Może medal siostry ją zdopinguje. W Nysie od lat hokej ma wysokie notowania. W Lipsku w bramce doskonale bronił nasz „Goryl” czyli… Dominika Nowicka. A pamiętamy, że z Nysy w świat wyszły – właśnie Ola Bugała i Marlena Rybacha. Żona była wzruszona.”

 

Tomasz Hawrot o meczu z Holenderkami, który dał Polkom brązowy medal mówi: „ Wysoka klasa. Nasze rewelacyjne dziewczyny grały jak profesorki. Holenderki robiły co mogły. Grały przez większą część drugiej połowy bez bramkarki. Dla nich choć brąz byłby podarunkiem na otarcie łez po porażkach z Białorusinkami w grupie i Niemkami w walce o finał. Ale dla nas ten krążek był bezcenny. W tym spotkaniu nasze dziewczyny wspierało ośmiu-dziesięciu kibiców. Wśród nich było polsko-holenderskie małżeństwo. Pani Asię znamy z innych hokejowych imprez i z tego, że zawsze nie tylko kibicuje polskim reprezentacjom, ale i zaraziła swoją pasją męża. Moja córka podarowała jej swoją koszulkę z Halowych Mistrzostw Świata w Poznaniu. Bardzo się cieszyła.”

 

Ojciec kapitan reprezentacji odniósł się do organizacji lipskich Mistrzostw Europy: „ Bardzo dobra. Dość dużo ludzi na trybunach. Niemcy kibicowali Polsce w meczu z Holenderkami. Z ramienia Niemieckiego Związku Hokeja bardzo życzliwie opiekował się naszą reprezentacją Witold Ziaja. Z pewnością jego doświadczenie mogło się przydać naszej ekipie.”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Asia i Toine Molenschot – polsko-holenderskie małżeństwo kibiców

 

Jesteśmy  - powiedziała nam w męża i swoim imieniu Asia Molenschot - bardzo dumni z naszej polskiej drużyny. Nie wiedzieliśmy jakie zadanie miały do wykonania. Przypuszczamy, że miały się przede wszystkim utrzymać w gronie najlepszych. Już mecz z Hiszpanią był bardzo dobry. Szkoda, że – prawdopodobnie - z góry założono, że  przeciwniczki wygrają. Do tego doszło bardzo słabe, z wieloma błędami, sędziowanie. Automatyczne czekanie na gwizdek po faulu Hiszpanek powodowało  zatrzymywanie wszelkich działań. A często gwizdka nie było. Hiszpanki szybko i sprytnie parę razy to wykorzystały.”

 

Mecz z Czechami – kontynuuje Asia - super. Po prostu perfekcja, koncentracja i efektowność. Nic bym w tym meczu nie zmieniła. To samo mogę powiedzieć o spotkaniach z Niemcami i Holandią. Doskonała technika powiązana z wrodzonym talentem i miłością do hokeja dawały efekt. Oglądanie ich gry jest wielką przyjemnością dla ciała i ducha. Wielki sukces osiągnęły dzięki temu, że grały jako pełna drużyna walcząca o każdą piłkę nie wyróżniając nikogo lub obwiniając kogokolwiek. Wiele  osób z innych krajów również miało podobne do nas zdanie że „one tak ładnie grają”.

 

Polka i Holender nie byli zadowoleni z organizacji mistrzostw. „ Jeśli chodzi o organizację to była to trochę katastrofa. Niemcy wymyślali codziennie coś innego aby nam wszystkim utrudnić życie. Druga hala była zwykłą salą gimnastyczną. W piątek można było jeszcze wchodzić i wychodzić jak się chciało, a już od soboty można było wejść tylko przed meczem albo w  przerwie. Co oczywiście w sytuacjach, kiedy mecze nakładały się na siebie czasowo,  było po prostu skandaliczne. Nie powinno się przyznawać turniejów w takich obiektach. Mam  nadzieję że po tym w Lipsku, no i w podobnej sytuacji w Wiedniu (Mistrzostwa Świata w 2007 roku – przyp. red.) bardziej pozytywnie będą wszyscy myśleć o wspaniałej organizacji w Poznaniu w ubiegłym roku. Może to jakiś temat dla nowo mianowanego menagera rozgrywek Europejskiej federacji – Dariusza Kurca?”

 

Asi i Toine’owi dziękujemy za przysłanie zdjęć. Zaznaczyli, że nie robią fotografii podczas spotkań. Asię na niektórych zdjęciach, ubraną na niebiesko, łatwo zauważyć na wspólnych zdjęciach z naszymi reprezentantkami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Władysław Dudka – chłodnym okiem

 

Były międzynarodowy sędzia hokejowy, zawodnik Warty Poznań w jej najlepszych latach Władysław Dudka od wielu lat stara się oglądać najważniejsze imprezy hokejowe krajowe i zagraniczne jako kibic. Był również w Lipsku.

 

„ Nie ulega wątpliwości, że brąz dziewczyn w Lipsku to bardzo duża niespodzianka. Generalnie – moim zdaniem – grały bardzo skutecznie. Co kontra to bramka. Było jednak widać różnicę w stosunku do pierwszego meczu z Hiszpankami przegranego 4:5. Zawodniczki i trener chyba pogubili się w końcówce. Wydaje mi, że Krzysztof Rachwalski niepotrzebnie zmieniał całe piątki, zamiast wymieniać je pojedynczo. Osobiście mam nadzieję, że pomogły mu między innymi luźne rozmowy z doświadczonym Witoldem Ziają, który był opiekunem polskiej reprezentacji z ramienia Niemieckiego Związku".

 

„ Drugi mecz z Czeszkami – kontynuował Dudka – bardzo wyrównany. Bardzo długo był wynik oscylujący wokół remisu. Dopiero w końcówce Polki doprowadziły do zwycięstwa 5:1. Zbyt wysokiego jeśli chodzi o jego przebieg.”

 

Trzeci mecz w grupie z Niemkami, zdecydowanymi faworytkami. Chyba najlepszy w całym turnieju. Konsternacja na trybunach. W Niemczech 70 tysięcy dziewczyn gra w hokeja. W Polsce chyba ze 300. Tymczasem karzełek pokonał Goliata pewnie 5:3. Można tłumaczyć gospodynie tym, że nie zagrały wszystkie najlepsze, bo reprezentacja wylatywała lada dzień na Champions Trophy. Ale przecież w hokeju halowym Niemcy to zawsze firma! Wydaje mi się, że Polki, które zagrały świetnie, trochę „siadały” w drugiej połowie kondycyjnie.”

 

Spotkanie półfinałowe z Białorusią – powiedział Dudka – potwierdziło trochę moje przypuszczenia. Chyba jeszcze drużyna nie jest aż tak dobrze przygotowana kondycyjnie. Stąd słaby mecz i porażka 1:2.”

 

Po trudnej sobocie, ale po odpoczynku znowu bardzo dobry mecz z Holandią. Prawdziwy policzek dla pomarańczowych! Bardzo chciały się zrehabilitować po wcześniejszych porażkach w mistrzostwach. Tymczasem znalazły się poza podium!!”

 

„ Czy z tej mąki będzie chleb? Oby. Trudno jednak zrozumieć nasz niewątpliwy sukces przy dużych sztabach wspierającej inne reprezentacje. Niemcy nie potrafili pojąć co się stało. Był to dla nich absolutny szok!”

 

Opinii na temat lipskiej wiktorii wysłuchał

 

Andrzej Kuczyński

2012-01-28 13:02:57
Strona główna| Rozgrywki| Reprezentacje| Kalendarz| Komunikaty| SMS| Przetargi| Historia| Linki| Kontakt| PZHT © 2008