Dariusz Rachwalski o Halowych Mistrzostwach Europy II w Lignano

 

 

 

Wspaniałym sukcesem zakończyły się dla polskiej reprezentacji Halowe Mistrzostwa Europy II, rozgrywane we włoskim Lignano. Polacy z kompletem zwycięstw awansowali do europejskiej elity.

 

Najlepszym zawodnikiem turnieju został uznany kapitan reprezentacji Polski - Dariusz Rachwalski. Postanowiliśmy zadać mu kilka pytań.

 

Co przesądziło, Twoim zdaniem, o sukcesie polskiej reprezentacji w Lignano?

 

Dariusz Rachwalski: Trener Karol Śnieżek skompletował bardzo zgrany skład, oparty na zawodnikach grających w zeszłorocznych Halowych Mistrzostwach Świata w Poznaniu. Nie trzeba było zatem dużo zmieniać, trenować nowych rozwiązań taktycznych itp. - musieliśmy sobie głównie przypomnieć nasze ustawienia z HMŚ. Wszyscy je dobrze pamiętali. Dodatkowo przećwiczyliśmy je podczas dwóch sparingów przed turniejem głównym. Z mistrzostw w Poznaniu pozostał nam bagaż doświadczeń, brakowało jedynie czasu na przećwiczenie bardzo ważnego elementu gry w hali - krótkich rogów. W tym elemencie mieliśmy zatem pewne problemy, ale nie na tyle, żeby nie wygrywać kolejnych spotkań. Dobrze rozpoczęliśmy ten turniej, pokonując wysoko Słowację, a dalej kontynuowaliśmy dobrę grę podczas całego turnieju, który zakończył się dla nas sukcesem. Istotne jest także to, że trener Karol Śnieżek powołał do składu także kilku młodych zawodników, takich jak Michał Kasprzyk, Mateusz Hulbój czy Adrian Krokosz. Było to dla nich cenne doświadczenie, które będzie procentować w przyszłości.

 

Zostałeś wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju w Lignano. To kolejne takie wyróżnienie dla Ciebie. Jakie ma ono dla Ciebie znaczenie?

 

Oczywiście, bardzo mnie ono cieszy. Nie gram w tym sezonie w żadnym klubie w rozgrywkach halowych - jedynym moim kontaktem z halą były zatem w ostatnim czasie dwa sparingi, które rozegraliśmy przed Halowymi Mistrzostwami Europy w Lignano. Zawsze mnie cieszy gra w hali. Moje wyróżnienie to jednak zasługa dobrze grającej drużyny - kiedy zespół gra dobrze, wówczas łatwiej się wyróżnić. Znamy się z wieloma chłopakami od dawna, bardzo dobrze się rozumiemy. Ja gram dla drużyny, a drużyna dla mnie. Ukłony należą się zatem całemu zespołowi.

 

Wylatujecie niebawem do Chile, pracować przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Londynie. Jakie są główne założenia tego wyjazdu? Czy sukces w Lignano, pomimo że halowy, przełoży się na dobrą grę drużyny na trawie?

 

Do Chile poleci 8 zawodników, którzy grali w HME we Włoszech. Przygotowywaliśmy się do tego turnieju w dużej mierze pod kątem fizycznym - taki trening można skutecznie przełożyć na grę na trawie. Do Chile lecimy przede wszystkim wykonać ogromną pracę - jest to nasz główny etap przygotowań przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Londynie. Obok pracy fizycznej musimy teraz więcej popracować nad elementami technicznymi i taktycznymi - ponownie przyzwyczaić się do specyfiki gry na trawie. Oczywiście celem jest także aklimatyzacja - przyzwyczajenie się do gry w podobnych warunkach klimatycznych, jakie czekają nas podczas turnieju przedolimpijskiego w Indiach.

 

Z Dariuszem Rachwalskim rozmawiał Bartosz Prabucki

 

 

 

 

2012-01-17 14:23:34
Strona główna| Rozgrywki| Reprezentacje| Kalendarz| Komunikaty| SMS| Przetargi| Historia| Linki| Kontakt| PZHT © 2008